piątek, 24 września 2021

Wykwintne życie towarzyskie

 Onegdaj siedzieliśmy w salonie Mikołaja Miki łaknąc trochę jak kania dżdżu. Znienacka odezwał się Normalny:

- Siedzimy tu jak te kneble... Weźmy i wybierzmy się gdzieś!

- Może do Sejmu? - Zaproponował Boja.

- Eeeeee... - Skrzywił się Dziad Śmietnikowy. - Tam dzisiaj ponury Banaś przemawia. Chce ci się słuchać pitolenia o przekrętach, malwersacjach, złodziejstwach i niegospodarności? Takie rzeczy należy samemu robić, a nie innym zazdraszczać...

- W takim razie walimy do Mazurka na urodziny! - Zdecydował Mikołaj Mika. - Młoda godzina jeszcze, może nie wychlali wszystkiego...

Każdy z nas zawiązał krawatkę pod brodą (oprócz Brata Ladaco, który przywdział pstrokatą koszulę), wsiedliśmy na przemyconego z Afganistanu amerykańskiego drona i polecieliśmy.

Impreza była bardzo udana. Wprawdzie niewiele pamiętamy, ale coś niecoś nam świta...

Boja założył się z Budką kto ma większą łysinę. Borys przegrał i sam sobie musiał wyrysować na glacy logo PIS. Trzeba przyznać, że BB ma talent jeżeli chodzi o rysowanie logo PIS!

Brat Ladaco przysiadł się do Suskiego, szybko wmusił w niego kilka kolejek, a kiedy Marek dostał już smaka - zaczął się nad nim znęcać:

- Powiedz, że nie wierzysz w Kaczyńskiego, bo ci nie naleję!

Nie pamiętamy jak to się skończyło.

Tadek Kaźmierz Cymański i Władek Kosiniak Kargul Kamysz odgrywali scenki z "Samych swoich" i z "Nie ma mocnych". Najfajniej szło im rozbijanie jajek o ścianę. Jeden rozbijał, a drugi zlizywał...

Łukasz Szumowski wziął cztery maseczki i zręcznie sporządził z nich stanik na krowie wymiona!

Jedzenie i picie było bardzo pędne. Jedni wychodzili do toalety, a inni do pobliskiego parku...

My tam byliśmy, miód i wino piliśmy. Było bardzo miło... A może nam się to wszystko śniło?

Uczony Mąż Bojan napisał epitafium dla tej imprezy:

Powiadają starzy, młodzi,

Że tak się nie godzi.

Lecz niech zamkną ryło,

Sekscesów nie było!

No chyba, że dopiero wyjdą na jaw...


PS. W samą porę przypomnieliśmy sobie, że idą święta i że takich wielkich wydarzeń nie wolno marnować. Stworzyliśmy kawałek kolędy:

Tusk moralny sam ogłosił te dziwa, 

Że teściowa dla huncwotów życzliwa.

Chwała Neumannowi, Budce, Siemoniakowi,

A Suski - rab ruski!

(Jeżeli chodzi o Suskiego, musieliśmy posłużyć się fejkniusem, bo nic innego nie chciało zmieścić się w sylabach i zrymować...) 

niedziela, 19 września 2021

Będziesz wisiał!

 Do tytułowego hasła postanowiliśmy podejść naukowo i bez emocji.

Z lekcji chemii (a może fizyki?) wiemy dobrze, że istnieją trzy stany skupienia materii - stały, ciekły i gazowy...

Mała dygresja. Zajrzeliśmy do Wikipedii w sprawie tych stanów. Doczytaliśmy pobieżnie do miejsca w którym pisze, że tych stanów skupienia jest, tak naprawdę, 500, a może nawet jeszcze z plusem. Dalej nie czytaliśmy, bo my wierzymy naszej byłej pani od chemii (fizyki?) i nie pozwolimy sobie mieszać w głowach! Koniec dygresji.

Z obserwacji Sejmu wyszło nam, że istnieją trzy stany przebywania polityka w przyszłości.

Mała dygresja. Wpisaliśmy w przeglądarkę "stan przebywania polityka w przyszłości" i na pierwszym miejscu wyskoczyło nam coś takiego: "Jasnowidz Glanc ujawnia przyszłość Polski: wojna domowa"... W Wikipedii, na razie, nic o tych stanach nie ma. Koniec dygresji.

Stany przebywania polityka w przyszłości:

1. Będziesz stał! Tu nie ma żadnych wątpliwości. Chodzi o stanie przed Trybunałem Stanu. Dotyczy to głównie takich co wcześniej stali np. na straży konstytucji, na sejmowej mównicy, a nawet na drabince...

2. Będziesz siedział! Tu też nie ma wątpliwości. Dotyczy to takich co wcześniej siedzieli w fotelach trzymając w łapach np. tekę, laskę albo nawet jakiś nadzór... Dotyczy to też takich co wcześniej siedzieli na wysokich krzesłach i stukali fikuśnymi młoteczkami, choć oni, pono, nie są politykami...

3. Będziesz wisiał! Tu mamy wątpliwości. Jest to stan dopiero niedawno powtórnie odkryty i jeszcze nie wiadomo co może grozić za mówienie o nim w kontekście innej osoby. Dlatego, na wszelki wypadek, stulamy pyski na ten temat. Choć, niby, za badania naukowe nie wolno karać...

PS. Smutne czasy nastały i deszcz pada. Zachęcamy więc do wesołej zabawy. Wymyślcie coś durnego i wpiszcie to w przeglądarkę...


środa, 15 września 2021

CO2

 CO2... Nazywany niegdyś dwutlenkiem węgla, obecnie awansował na gaz cieplarniany. Jednakże wkrótce przekonamy się, że najbardziej zasługuje na miano gazu łzawiącego. Wprawdzie nie atakuje bezpośrednio oczu ludzkich, za to ma bardzo negatywny wpływ na kieszenie zacofańców i konta bankowe ludzi światłych... Więc oczy załzawią wszystkim, ale o tym później...

Kontrowersyjne owe ciało lotne nie jest tak do końca złe. Uwielbiają je rośliny. Dobrze prosperujące drzewo potrafi rocznie wszamać ze smakiem 400 kilo tego paskudztwa, a w trakcie trawienia wypierdza do atmosfery 176 kilo czyściusieńkiego tlenu!

I wszystko byłoby cacy gdyby nie wredni Polacy!

Z ich właśnie winy CO2 jest za dużo. Oni to uparli się , że wszystko u nich będzie stać na węglu. Za nic mają Europejski Zielony Ład i ciągle preferują ład brunatno - kamienny. Przez nich to Matka Ziemia nie wygląda tak, jak na obrazkach w broszurach Świadków Jehowy! Przez nich to globalnie się ociepla, topnieją lodowce, a szczurowiewiórka z "Epoki lodowcowej" ciągle musi borykać się ze swoim żołędziem!

Wprawdzie płaskoziemca Boja mógłby powiedzieć:

- Ależ Panie i Panowie Eurokraci! Całe nasze polonische Wirtschaff odpowiada raptem za niecały procent emisji CO2! Nawet gdybym ja przestał jarać szlugi z przemytu to i tak gówno to da, bo gazem tym napierdalają głównie Chińczyki, Hindusi, Jankesi, Kacapy Japońce i inne takie... I nie zamierzają przestać!

Ot co usłyszałby Boja w odpowiedzi;

- Stul pysk, foliarzu!

Eurokraci nic nie muszą Boi tłumaczyć. Znaleziono sposób na obsranych Polaczków. Dawno temu w Kioto mędrcy świata, monarchowie wszczepili w CO2 patogen. Patogen rozwijał się, ewoluował i w końcu zmienił bezbarwny, kwaskowaty w smaku gaz w bezlitosny gaz łzawiący. Przybrał formę, którą można nazwać "handel limitami emisji CO2".

Limity dla Polski są coraz mniejsze, energii potrzeba coraz więcej, a uparty węgiel nie zważa na limity pomimo unijnych dyrektyw. Polskie elektrownie płaczą i płacą za prawo do dodatkowej emisji, energia drożeje, inflacja rośnie, ceny rosną, siła nabywcza maleje, ktoś na tym zarabia, a my ronimy łzy...

Polskie elektrownie węglowe wkrótce przestaną płakać, bo wszystkie padną, a mnie, jeżeli przypadkiem wsadzę gwóźdź do gniazdka, pokopie prąd niemiecki... A może ruski?

sobota, 4 września 2021

Bo jak nie my to kto?

 Jak zwykle siedzieliśmy w salonie Mikołaja Miki łaknąc trochę jak kania dżdżu. Znienacka odezwał się Normalny:

- Słyszeliście? Na granicy polsko - białoruskiej, wis-a-vis Usnarza Górnego, koczuje grupa uchodźców. Polska Straż Graniczna nie chce ich wpuścić do przodu, a białoruskie KGB odpuścić w tył. Głodują już bardzo długo...

- Ja słyszałem! - Powiedział Boja - Próbowała nakarmić ich Klaudia Jachira, Próbował Franek Sterczewski, próbował ksiądz Lemański i inni też próbowali. Wszystkim się nie udało, bo polscy pogranicznicy i żołnierze nie dopuszczają do uchodźców ludzi przyzwoitych...

- A teraz jeszcze stan wojenny tam wprowadzili! - Dodał Kolega Podśmiechujek.

- Musimy im jakoś pomóc... - Wzruszył się Dziad Śmietnikowy - Ale jak? Gdyby żył Pierwszy Sekretarz..,

Sytuacja wyglądała na bardzo trudną, ale Mikołaj Mika nie takie problemy rozwiązywał!

- Normalny! Ty dostarczysz prowiant uchodźcom. Pamiętasz jak 13 grudnia'81 przemykałeś się między patrolami? Bez problemu dotarłeś tam i z powrotem...

- Nie ma sprawy, mogę to uczynić, ale... Mój kręgosłup wysiada, lekarz teleporadził mi nie dźwigać ponad siły...

- Dasz radę! Zaniesiesz im tuszonkę od Klaudii Jachiry, bezalkoholowe piwo od Maleńczuka, nożyce do cięcia drutu od Bartosza Kramka, paczkę duszpasterskich obrazków od księdza Lemańskiego i wizytówkę Romana Giertycha. Wszystko zapakowane w torbę z Ikei od Franka Sterczewskiego.

- A nie dostanę w ryja za tuszonkę? Islamistom nie wolno jeść wieprzowiny!

- Oj tam, oj tam... - Uspokoił go Brat Ladaco - Zjedzą, bo wiedzą, że Allah nie zagląda w polsko - białoruskie krzaczory.

- Ja bym ci jebnął za piwo bezalkoholowe! - Wtrącił się Podśmiechujek.

- Milcz, gnojku! - Mikołaj grzmotnął nicponia w potylicę - Islamistom nie wolno pić alkoholu!

- No to zamieniam się w nindżę. - Normalny był gotowy - Pójdę jak przecinak i dostarczę wszystko niezawodnie!

- Bycie nindżą nie wystarczy! Nie może cię dostrzec polska SG, nie może dostrzec białoruskie KGB, ale musi cię nagrać TVN24. Niech pokazują udaną akcję od rana do wieczora!

- W takim razie potrzebuję wsparcia...

- Dostaniesz wsparcie. - Zadeklarował Brat Ladaco - Wezmę młodzież z Campusu Trzaskowskiego i wznowimy "Różaniec do Granic"!

niedziela, 15 sierpnia 2021

Kukiza S(L)ex z TVN

 Udało nam się dorwać do Internetu. Przedstawiamy krótką recenzję filmu porno:

Nie tylko ***** PIS można... Okazało się ostatnio, że seks uprawiać da się także z TVN! Dostrzegł to Kukiz i szybko utworzył się fajny miłosny trójkącik - młodziutki PIS (20 lat), też młoda (choć po przejściach) ćwierćwiekowa TVN, no i Pan Paweł, który jest naszym rówieśnikiem, więc jeszcze siły do ******* ma! Kto wie, może coś się z tego namnoży?

Na razie różne celebryty ***** Kukiza słownie. Nawet Radek Sikorski coś napomknął o durniu lub szmacie... Jeżeli chodzi o Pana Radka... Kierujemy wyrazy współczucia do Rademenesa... Chyba nie jest miło mieć takiego imiennika?

czwartek, 22 lipca 2021

Skrupulatny Poczet Władców Polski. Kazimierz II Sprawiedliwy

Bolesław Krzywousty spłodził Kazimierza, bo przewidywał, że kiedyś tam Kazio przyda się komuś tam jako zakładnik.

Sprawiedliwy pierwszy dech zaczerpnął dokładnie w tym samym momencie, w którym Krzywousty wypuścił dech ostatni. Dzięki temu nawet sekundy nie przebywał w złowrogim cieniu tatusia.

Z faktu tego wypłynęły dwie negatywne konsekwencje. Został pominięty w testamencie i nie miał od kogo nauczyć się właściwego postępowania z ludźmi. W całym swoim życiu nie wyłupił nawet jednego oka, nie wyrwał języka, nie zapodał trutki, nie poderżnął gardła i nie oderżnął jajec. Nie zlecał też wykonywania tych popularnych (zwłaszcza wśród Piastów) zabiegów swoim przydupasom. Prawdziwy ewenement!

W roku 1157 pojechał do Niemiec jako zakładnik i poręczyciel lojalności. Przebywał tam cztery lata i szybko wlazła mu w oczy oczywista oczywistość - Szwaby to Szwaby!

Wróciwszy do Polski został Kazimierz wybitnym spadkobiercą po żywych i umarłych. Sprawiedliwość dziejowa hojnie wynagrodziła mu brak zapisu w testamencie Krzywoustego.

-  Henryk Sandomierski zszedł tragicznie w trakcie krucjaty w Prusach - Kazimierz odziedziczył księstwo sandomierskie.

- Zmarł chorowity Leszek Bolesławowic - Kazimierz odziedziczył Mazowsze.

- Możni pogonili Mieszka Starego z Krakowa - Kazimierz odziedziczył Małopolskę i tytuł księcia zwierzchniego Polski.

Sprawiedliwy znał powiedzenie "co za dużo to niezdrowo". Pojechał do Łęczycy i tam (kto wie, może Boruta go podkusił?) zrezygnował z ius spolli (łac. prawo łupu, zaboru). Od tej pory monarchowie nie dziedziczyli już prywatnych majątków zmarłych biskupów i innych duchownych, wszystko pozostawało w łonie Kościoła. Zdaje się, że Sprawiedliwy wtedy właśnie, po tym zaniechaniu, został Sprawiedliwym...

Kazimierz sporo nadziałał na niwie krajowej i zagranicznej, ale nie będziemy o tym pisać. Było to wszystko tak skomplikowane, tak trudne do ogarnięcia, że aż nie warto sobie tym dupy zawracać.

O jednym trzeba wspomnieć. Od dzieciństwa Książę marzył o sprowadzeniu do Polski jakiegoś zakonu. Jako że sprowadzanie zakonów to nie są tanie rzeczy - dopiero tuż przed czterdziestką mógł sobie na to pozwolić.

Dobrze wiedział, że Szwaby to Szwaby, szerokim łukiem ominął krzyżaków, sięgnął głębiej w Europę i przygarnął do Sulejowa cystersów. Biskup Gedko przyznał mu za to prawo do bezgrzesznego popełnienia jednego grzechu. Hojny dar biskupa miał doniosłe skutki, ale to później dopiero...

O drugim też trzeba wspomnieć. Kazimierz upierdliwie i cierpliwie molestował papieży. W końcu papież Lucjusz III uległ i przysłał do Polski relikwie św. Floriana. Dzięki temu długi majowy weekend jest dla strażaków jeszcze dłuższy!

W roku 1194 Kazimierz przypomniał sobie, że nie skonsumował prawa do bezgrzesznego grzechu. Kazał sprowadzić panienkę, wypił napój miłosny i... I żyłka mu pękła! Uczony Mąż Bojan akurat powrócił z wód, więc jemu przypadł obowiązek napisania epitafium:

Nie zgrzeszyłeś, Kazimierz, ni razu

Więc nagroda już czeka na ciebie 

Bez opłaty spędzisz, szczęściarzu

Pół godzinki w islamskim Niebie!

sobota, 17 lipca 2021

Wieści upalno-burzowe

 - Wyszło na jaw, że w roku 2015 ówczesna premier RP, Pani Ewa Kopacz, miała już gotowy program 1000+! Niestety, PiS wygrał wybory i ukradł połowę.*

- Donald Tusk przebywa na wczasach w Chorwacji. Podobno sporą połać chorwackiej plaży odgrodził parawanem i za tym parawanem coś knuje...

- Popstrykały się dwa trybunały. Naszym zdaniem ważniejszy jest polski TK. No bo TSUE to zwykły Trybunał Sprawiedliwości. Gdyby to był Trybunał Prawa i Sprawiedliwości...

- Na skutek tych trybunalskich awantur, UE może nie wypłacić Polsce unijnej kasy. Trochę matematyki teraz. 770 miliardów Złotych, 7 lat, 38265000 obywateli. Wykonaliśmy kilka piśmiennych obliczeń i wyszło nam, że jeżeli covid nie przetrzebi populacji, to na łeb przypadnie niecałe 240 zeta miesięcznie. Podejrzewamy, że nawet Krystyna Janda uznałaby tą kwotę za śmieszne pieniądze...

- Jednak z drugiej strony... Gdyby liczbę beneficjentów powyższych miliardów ograniczyć do kilku tysięcy raptem? Oooo, wtedy jest o co walczyć! Zdaje się, że Donald Tusk w bardzo wojowniczym nastroju powrócił do Polski...

- Jeżeli wysiłki Pana Donalda spalą na panewce, to może dojść do sytuacji, którą jedni nazywają polexitem, a drudzy wypierpolem. Oznacza to, że rzucim Europę skąd nasz ród!

- Warto nabyć wygodny fotelik składany i zapoczątkować kolejkę pod ambasadą kraju do którego chcemy pojechać. Nadciąga druga fala wiz!

- Na koniec sen Kolegi Podśmiechujka. Śniło mu się, że Angela Merkel złapała go za jaja i nie chciała puścić. Teraz gnojek chodzi dumny jak paw, bo tylko jego Frau Angela chce zatrzymać w Europie!

*Wiadomość zaczerpnięta z mema znalezionego w necie.

PS. Z niecierpliwością wyczekujemy sezonu ogórkowego...