Jesteśmy w salonie Mikołaja Miki, ale nie mamy czasu łaknąć trochę jak kania dżdżu. Wpadliśmy tylko na chwileczkę, żeby zmienić majtki (oprócz Kolegi Podśmiechujka, który nosi niebrudzący się strój zawodnika sumo i Dziada Śmietnikowego, który gardzi zmianą majtek).
Ostatnio mieliśmy sporo roboty. Najwięcej czasu zajęło nam przerzucenie sędziego Szmydta na Białoruś. Pan Tomasz to szpieg wagi ciężkiej, a bariera na granicy wysssoka! Setki razy próbowaliśmy przerzutu, zawsze zabrakło paru milimetrów. Dopiero gdy Wysoki Sąd napił się RedBulla - prorosyjskie dzieło powiodło się.
Po intensywnym śledztwie wykryliśmy przyczynę plagi pożarów w Polsce. Wszystkie spowodowane zostały przez zapalone świeczki. Nie było komu wziąć gaśnicę i ugasić zarzewie. Na naszą sugestię, Premier Tusk zwróci się z prośbą do Konfederacji by zwiększyła produkcję Braunów. Część funduszy z KPO na to pójdzie.
Zaliczyliśmy też niejawne przesłuchania przed komisjami śledczymi Sroki, Jońskiego i Szczerby. Pod karą więzienia nie wolno nam zdradzić co nas najbardziej rozśmieszyło.
W międzyczasie skosiliśmy trawę na łące w Baranowie (ciekawe kiedy otrzymamy przelew za usługę, za PIS-u płacili gotówką z góry)). Nie powstanie tam CPK. Za to, obok lotniska w Modlinie, zbudują stację CPN.
W czasie pomiędzy międzyczasami, skopiowaliśmy niegdysiejsze przemówienia Morawieckiego i wkleiliśmy na pomięte kartki z dzisiejszymi przemówieniami Tuska. Zmieniliśmy tylko dwa słowa: Tusk na Kaczyński i Platforma na PIS.
Onegdaj narobiliśmy trochę nieszkodliwej szkody. Braliśmy udział w przygotowaniach do Dnia Strażaka i każdy z nas wypił brudzia z mikrofonem. Wynikł z tego jakiś pogłos, ale strażakom i tak podobało się przemówienie Ministra Kierwińskiego. Tak na marginesie; mikrofon okazał się fajnym kompanem, w przeciwieństwie do Ministra. No bo jak lubić kogoś, komu w takie święto, test pokazuje zero przecinek zero?
Jutro, z samego rana, wyruszamy na podbój kampanii wyborczej do europarlamentu. Zamierzamy zaliczyć wszystkie alkoholowe happeningi.
Mnie rozbawila srokata szczerba.
OdpowiedzUsuńhehe
Usuńszczerbata sroka "straciła" zęby na przesłuchaniach.
Kto widział kozę jońską, podobnież ma do odbioru darmowy bilet na basen?
Jasiu
ja z kolei dość poważnie potraktowałem przypadek Kierwińskiego i przesłuchałem kilka jego wypowiedzi z innych dni, z innych okazji... co się okazuje?... gość ma pewien swoisty sposób mówienia, charakterystyczny np. dla ludzi po wylewie, nie jest to jednak mówienie jak "po użyciu"... ale motłoch taki niuansów nie widzi, dla nich każdy bełkot brzmi tak samo, a najprostsze wytłumaczenie jest właśnie to jedno...
OdpowiedzUsuńza to zaintrygowało mnie, dlaczego agent Szmydt dostał po ryju po powrocie do bazy, czyżby nie wykonał zadania, jak należy?... a może tylko spadł ze schodów, niczym ten słynny grzyb rasy koźlak ze starego suchara o milicjantach?...
p.jzns :)
Wasza nieobecność jest całkowicie usprawiedliwiona. Skoro nie macie nawet czasu żeby "załaknąć" jak kania dżdżu - sprawa jest poważna i nie należy Was zatrzymywać:)
OdpowiedzUsuńNie mogliście użyć trampoliny?
OdpowiedzUsuńChyba słabo będzie z tym piciem na imprezach, bo wielu kandydatów tylko on-line się promuje 😉
Jotka
Bardzo proszę nie kopiować, nie wklejać i niczego nie zmieniać w cudzych wypowiedziach, bo pozwę do sądu za plagiatowanie mojego bloga, o !
OdpowiedzUsuńNo i powiało grozą .... :-o
UsuńChoć jak zwykle pomieszanie z poplątaniem - "w cudzych wypowiedziach", ale to przecież chodzi o "plagiatowanie MOJEGO (podkr. Anonim.K) bloga" ....
Tylko kto zamierza plagiatować ten blog???
AnonimK
E, powiew to jeszcze nie przeciag. Nie wywieje. Chociaz, kto wie.
UsuńNo właśnie kto tam zagląda do tego anonima k. Do tych wypocin 🤮
UsuńAnonimK, jak na anonima przystalo, nie ma bloga. I sie nie poci. Logiczne ? Logiczne.
UsuńBob to jednak ma łeb! Jak to mówią, nie tylko od parady. Dumał, dumał i wydumał .... heheh
UsuńAnonimK
Dumal, dumal i nawet sie nie spocil, heheh.
UsuńJakieś natręctwo u Boba z tym poceniem się czy jak? Nic tylko w kółko - poci się, nie poci się, wypociny ...
UsuńAnonimK
W kolko Macieju, heheh
UsuńNo właśnie ....
Usuńmam gaśnicę z alkoholem( 48%).
OdpowiedzUsuńBraun End Lucerna. Wyrób własny. Gasi pragnienie.
Jasiu
"w takie święto, test pokazuje zero przecinek zero?"
OdpowiedzUsuńNo cóż, ktoś MUSI nie pić, żeby pić mógł ktoś inny ..... Nawet w takie święto ....
AnonimK
Ja to bym zaczął już "przepraszać", ale jeszcze nic nie gruchłem na kaca, bo go nie mam.
OdpowiedzUsuńMogę przeprosić nawet za kogoś-obojętne żonę, czy męża.
Kto przeprosi za panów Jońskiego, Szczerbę i panią Srokę?
Przepraszam sponiewieraną kozę...
Jasiu
Z pewnością będzie się przelewało, bo kandydaci niebiedni!
OdpowiedzUsuńZabierzcie mnie ze sobą na te happeningi alkoholowe!
OdpowiedzUsuńJakim pojazdem? Na wioskach najlepsza by była furmanka z sianem, swojsko, ekologicznie, zapachowo i na ludowo. Do każdej zaprzęgnięte dwa kunie i jeden luzaczek. Można by na oklep...
OdpowiedzUsuńRolnicy! Jesteśmy z Wami!
Jasiu
Czy zmiana majtek to metafora zmiany poglądów? (olitoria)
OdpowiedzUsuńAch ten czas, co tak goni .... Ewidentnie widać, że ten "nowy" nie służy Boi i "kompaniji", co widać po "statystyce" wydajności blogowej. Minęło całe 5 miesięcy tego roku i pojawiło się zaledwie 7 (siedem!) postów!
OdpowiedzUsuńCzyli średnio 1,4 notki na miesiąc! Gdy w poprzednich latach w czasie PISowskiej prosperity to było nawet blisko 4 (3,7 w latach 2022-23, a nawet 4,5 w 2018r.) notki miesięcznie.
Boja zszedł do podziemia? Bo jako twardy wyznawca PISu poglądów przecież chyba nie zmienił .... ;-)
AnonimK
GUS klamie.
UsuńCo za ulga, no nareszcie Bob dał głos. Były obawy, czy wszystko z Bobem w porządku ....
UsuńJak zwykle obok tematu, ale co tam ....
Bob umie podzielić takie proste liczby, jak np. 44:12= ?
AnonimK
Proste liczby Bob umie podzielic. Ale 44 i 12 nie som proste.
UsuńNo fakt, nie są takie proste jak 1 czy 2, a nawet 5! A dzielenie wymaga znajomości "wyższej matematyki", bo ułamków. Ale przecież zawsze można pominąć (olać?) tę resztę, która pozostaje z prostego dzielenia liczb całkowitych ....
UsuńAnonimK
Zawsze mozna pominac (olac) AnonimaK i polowe reszty.
UsuńSkoro można pominąć, to po kiego się czepia, jak kleszcz jaki ....
UsuńAnonimK
Dla zabawy, co nie ?
UsuńNo, choć trudno zaprzeczyć, że taka dość słaba ta zabawa. Bob nie potrafi zaproponować czegoś ciekawszego?
UsuńAnonimK
Chcialabys, co ? To se napisz.
UsuńCzyli jednak nie potrafi ....
UsuńAnonimK
Czyli jestes upierdliwa jak mucha, brzeczysz i brzeczysz nie wiadomo na jaki temat
UsuńAle w jakim miłym, równie, a może nawet jeszcze bardziej upierdliwym towarzystwie ....
UsuńAnonimK
No nareszcie Bob coś u siebie wyskrobał ....
UsuńKomentariat jak zwykle "nihil novi", wywnętrza się w swoim stałym tonie ...
AnonimK
Z tym "pogłosem" to jednak jest coś nie tak. Nie chcę bronić Kierwińskiego, bo nie ma przed czym - nawet jakby się nawalił przed mową tronową - ostatecznie była to remizowa impreza. Ale warto zauważyć, że do tej pory całkiem trzeźwi zapominają języka w gębie, gdy przez telefon słyszą swój głos z kilkusekundowym opóźnieniem.
OdpowiedzUsuńŚwiat nie jest gotowy na więcej Braunów...
OdpowiedzUsuńKończy się kampania wyborcza do europarlamentu .... Ciekawe, czy Boj-owa kompania zjedzie na "łikend" do salonu, żeby zwyczajowo łaknąć .....
OdpowiedzUsuńAnonimK
Do samotności to trzeba umić dorosnąć...
OdpowiedzUsuńParafrazując... "Siara'' - ja nie potrzebuję was, a wy nie potrzebujecie mnie...
Boja przejrzałeś agentów ? Na ... w Salonie Ci takie towarzycho i ja Boję popieram
towarzycho nie dojrzało jeszcze do gaszenia...
o kant niewymownej z takimi porządkami
czekamy w remizie! Dziś ćwiczenia z gaśnicami "na sucho"
strażak za strażaka zaskocz!
Jasiu
A mnie jednak cieszy, że Cię Jasiu widzę całym i zdrowym... Gotowym do ćwiczeń, nawet "na sucho"...
UsuńSpocznij!
AnonimK
Twój salon, Bojo, przejdzie do historii, tyle ważnych rzeczy tu się dzieje i tyle powstało. Strach się bać. Czas pokaże...
OdpowiedzUsuńZasyłam serdeczności
Grzegorz wypełni próżnię po Nigelu?
OdpowiedzUsuńJak tam z angielskim u fajermena, chyba nie przyniesie wstydu tym 113 tysiącom wielbicielom gaśnic. No...
Jasiu
Bardzo pracowici jesteście, nie to co ja lub inni, którzy tylko bąki zbijają...i nic więcej ich nie interesuje...
OdpowiedzUsuńPrzeciez zbijanie bakow to ciezka praca.
UsuńKażda wąska specjalizcja wymaga wysiłku, nie inaczej...
UsuńTata pani Dziemianowicz-Bąk puścił rodzinnego bąka w temacie swojej córki-"nazi-bolszewiczka". Czy to podobny "bąk" mając na uwadze Misia Bąka z reklamówką? Mnie się wydaje, że to jakieś urojone bąki są. Ino smród idzie, ale z czasem się rozejdzie w co2, a podatnicy za to zapłacą. Bąk ma swoją cenę...
OdpowiedzUsuńTylko patrzeć, jak doopy opodatkują i b. dobrze!
Jasiu
Coś mylisz Jasiu. C02 to raczej z nosa idzie, chyba, że ktoś ma niedrożność to także z ust.
UsuńStały produkt z d. to raczej na biopaliwo po przerobieniu się nadaje, żeby dopiero potem go na CO2 spalić. Ale na to są dopłaty, a nie takie proste prymitywne podatki ....
Niestety bąk z racji swojej lotności gospodarczo nie nadaje się do niczego .... Nawet do opodatkowania ....
Anonim K
Coś pieprzysz...
Usuńjak typowa biomasa. Ja należę do tej zwykłej, prostej bezrozumnej masy...
i wiem skąd "idzie" CO2-może z Chin?
Czytaj ze zrozumieniem-opodatkują doopy...-dotarło?
Czyli producentów!
wg starych-nowych zasad
na kapuście, żółte liście
nie daj doopy komuniście(socjaliście, czy innym rządzącym)
bo jak władza się o tym dowi
to doopę upaństwowi..
Dopłaty, jakbyś miał trochę konkretnej wiedzy(a nie łykał propagandowych bąków- czy wdychał), to byś kumał-to dopłaty niszczą zdrowy rozwój przedsiębiorstw. Zostań może jednak przy biomasie...
Jasiu
p.s. "bąk z racji.......... nie nadaje się do niczego...", czyli jest do doopy?
Eee tam, sam czytaj ze zrozumieniem i pisz w jakimś ciągu logicznym, a nie mieszaj wszystkiego.
UsuńCzy staranie się o dopłaty jest obowiązkiem dla przedsiębiorstw? Chcą się niby "zdrowo" rozwijać to niech się nie ubiegają i nie biorą ...
Ciekawostka - dorosły człowiek wydycha do atmosfery ok. 1 kg CO2 dziennie, co biorąc pod uwagę całą populację ziemską (ok. 8 mld?) daje już miliony ton! Każdego dnia!
A więc więcej niż 80 dużych (jak przykładowo Bełchatów) elektrowni węglowych!
p.s. A kto powiedział, że jak coś się nie nadaje do niczego to jest do doopy? Wprost przeciwnie - coś co jest do doopy musi być bardzo do "czegoś", bo inaczej może poważnie zaszkodzić, także na wydychanie czy inne bąki ...
Pozdrawiam
AnonimK
Co Ty bredzisz?
Usuń"Ciąg się flaku, bo nadepnę", to zamiast Twojego ciągu logiki wyciągniętej właśnie z d.... . Jaki Bełchatów, jaka populacja...
Możesz zamienić tych 80 Bełchatowów na 100 niemieckich?
To przestań oddychać i może uratujesz swoją Matkę Ziemię.
Widać, że szukasz zaczepki...
Jestem zajęty sprawdzaniem gaśnic, bo przed pożarami ostrzegają, a my musimy być gotowi do akcji. Nie zioń głupotą...
a co tam słychać o dziurze ozonowej, nadal wisi Ci nad głową? czy zmieniłaś lodówkę? Napij się wody...
Jasiu
Nie irytuj się tak Jasiu, to przecież była tylko taka ciekawostka ... Przeczytaj jeszcze raz na spokojnie ze zrozumieniem. Ważna jest skala, a nie to czyja ta elektrownia....
UsuńTen CO2, który wydychają ludzie to zaledwie kilka % całej wyprodukowanej przez człowieka ilości, głównie przez spalanie paliw i która de facto stanowi problem.
Szkoda, że zamiast ad rem wolisz ad personam. Na dodatek w takim stylu (bredzisz, zioń głupotą, ciąg się flaku...). Nie potrafisz inaczej??? :-(
AnonimK
Nie irytuj sie anonimka, napij sie wody.
UsuńKrzysiu
Nudzisz Krzysiu...
UsuńNapij się wody i połóż w cieniu AnonimK. Nieukowi odbija widać woda sodowana i prowokuje swoją indolencją ...
UsuńOczywiście, że potrafię..., trzeba tylko grzecznie poprosić a nie prowokować...
Ciekawostką jest to, że obecne stężenie CO2 w atmosferze ziemskiej wynosi 400 ppm( parts per million), czyli 0, 04 proc.
Z pińćset mln lat temu( w czasach prehistorycznych), kiedy na Ziemi rozwijało i różnicowało się życie, stężenie CO2 w atmosferze wynosiło ponad 5000 ppm, czyli o wiele razy więcej niż obecnie.
Ok. 14 tys. lat temu(ostatnie zlodowacenie) miało miejsce najniższe stężenie na Ziemi, spadło poniżej ok. 180 ppm. To ważne-bo takie stężenie CO2 jest zaledwie o 30 ppm(0, 003 proc) powyżej granicy śmierci.
Optymalne stężenie CO2 dla większości gatunków roślin to 1000-1200 ppm. Wiem, bo mam szklarnie, a do w nich doprowadzone samochodowe rury wydechowe...
To przykład jakim ignorantem(czyli nieukiem i zaczepialskim durniem jest AnonimK).
Nieuku!
Teza:" Na skutek spalania kopalnych węglowodorów następuje wzrost stężenia CO2 w atmosferze Ziemi o 1 do 2 ppm rocznie", czyli średnio ok. 1, 5 ppm rocznie.
Ile lat potrzebowałaby ludzkość, zeby.....itd, itd podnieść stężenie z 400 ppm do 1200 ppm...Nie, odp 533 lata jest błędna. A dlaczego AnonimieK? Czy potrafisz odp na tak proste pytanie?
Masz problem z podstawową wiedzą, co zresztą jest nie moim problemem, i nic a nic mnie nie irytuje.
Sprawdź, na czym polega system opodatkowania ETS 2, który wniesie sporo zamieszania nawet w Twoje życie.
Tata, robią ze mnie wariata...
Jasiu
Szkoda, że o grzeczne zachowanie wobec drugiego (może nawet kobiety) trzeba dżentelmena (?) prosić! Przyzwoity człowiek umie się właściwie zachować w każdej sytuacji...
UsuńJeśli te przytyki o ignorancji, nieuctwie czy durnocie nie są oznaką irytacji to czym są???
To, że kiedyś być może stężenie CO2 wynosiło 5000ppm (swoją drogą ciekawe, dzisiaj jeszcze nie za bardzo mogą dokładnie i bezspornie określić i te zmiany temperatury i te stężenia, za to dokładnie wiedzą jak było miliony lat temu!) wcale nie musi się tak WPROST przekładać na te warunki, jakie mamy dzisiaj. I raczej się nie przekłada. Więc takie porównywania nie są niestety przekonujące dla wielu specjalistów i ludzi myślących. To są zbyt skomplikowane sprawy, żeby je tak sprowadzać do prostych ocen i wniosków! Apeluję o więcej pokory i myślenia krytycznego.
Kiedyś były wyższe stężenia CO2 i roślinność była dużo bujniejsza (węgiel?), a co dzisiaj nam przerobi te coraz większe ilości CO2? Beton?
Prof. Kowalczak w swojej ostatniej książce (str. 71) pisze, że na KAŻDY METR Ziemi, włączając w to obszary pokryte oceanami, przypada jeden kilogram betonu! Prawie 50 % powierzchni Ziemi zostało przekształcone w wyniku bezpośredniego działania człowieka, niestety raczej nie w kierunku tej bujnej roślinności, która mogłaby "przerabiać" ten dodatkowy CO2. I wreszcie czy mamy tyle wody na lądzie, żeby taki przerób realizować, skoro i bez tego ludzkość zaczyna cierpieć na brak słodkiej wody!
Więc może wcale nam nie potrzeba stężenia CO2 na poziomie 1000 ppm, w zamian za podwyższenia temperatury powietrza.
Niedawno w Indiach i Meksyku zanotowano rekordową temperaturę ponad 51 st. C! W jakiej zaczyna się denaturacja białek, z jakich są zbudowane organizmy żywe, także człowiek?
Nawiązanie do szklarni dobre. O to właśnie chodzi, żeby sobie nie stworzyć takich warunków życia na Ziemi jakie panują w szklarni. Bo ze szklarni zawsze można wyjść, otworzyć okna i drzwi, żeby obniżyć temperaturę, a gdzie uciekniemy z Ziemi, jakie okienka otworzymy, żeby się schłodzić???
Gratuluję (sarkazm) tych szklarni zasilanych CO2 z samochodowej rury wydechowej! Pewnie zbiory są przeznaczone dla innych, bo głupotą byłoby je jeść samemu. Bo CO2 jak CO2 ale te wszystkie benzopireny i WWA, tlenki azotu i in. znakomicie "ubogacają" właściwości zdrowotne wyprodukowanych w taki sposób warzyw!
AnonimK
Jest równouprawnienie...
UsuńCzym są? Lenistwem, albo pewnym ograniczeniem, nie tyle intelektualnym, co brakiem wiedzy. Mieć tyle czasu i nadal NIC....
Wydychaj nosem, bekaj nim po wodzie nasyconej CO2 , puszczaj nim bąble itede...,
Te Twoje % odnoszące się do wydychania CO2( przez nos) to tyle warte co produkcja wulkanów...
Nawiązanie do szklarni..., doucz się. Na ekologicznym Zachodzie istnieją firmy specjalizujące się w dostarczaniu zbiorników do "gazowania" szklarni. Holandia, Hiszpania i inne państwa dostarczają takie fructa do Polski za pośrednictwem swoich supermarketów(nie płacą podatków?) Polakom, jako "nowalijki". Dla przykładu; popularny w Polsce bób( wujek furmanką woził go na rynek tonami) jest obecnie sprowadzany z W. Brytanii, a przykłady można mnożyć...
Odróżniasz gazy cieplarniane od CO2?
Jesteś dopiero na 71 str.? Pała!
przejdź do rozdziału na str. 267, jesteś zwykły leniem, ale zero irytacji...
Masz rację beton to beton-tak kiedyś nazywano brak parcia na wiedzę(albo zanik wyobraźni).
Być przyzwoitym? A jakie to ma znaczenie w dzisiejszych zakłamanych czasach.
Do nauki, albo zero dyskusji...
Jasiu
Jakbyś Jasiu jeszcze nie zauważył (z tą nauką), to właśnie zaczęły się wakacje.... heheh
UsuńRaczej zero dyskusji, bo nie można dyskutować z kimś, kto ma takie zdanie o potrzebie bycia przyzwoitym, nie bardzo chwyta o czym mówi rozmówca, miesza tematy i bez potrzeby mnoży nowe (po kiego ten wtręt o brytyjskim bobie? Albo o karbonizacji szklarni spalinami samochodowymi (sic!), to mi dopiero jest "wiedza"! Takie działania powinny być ścigane prawem!). Obsesyjnie wręcz wraca do ciekawostek jak ta o tym, ile CO2 wydycha ludzkość! Przecież to w ogóle nie o to chodzi w sprawie efektu cieplarnianego! Bo są zjawiska na które nie mamy wpływu, ale są też takie, które zależą od działalności człowieka.
Na koniec proponuję zapoznać się z tematem mitów w tym zakresie - https://pl.wikipedia.org/wiki/Mity_klimatyczne
Może się to na coś przyda, kto wie ....
AnonimK
Wakacje?
UsuńMnie nie obowiązują.
Dlatego, nie byłbym sobą i sprawdziłem Twoje zalecenie odnoszące się do książki o klimacie z wiki.
Wiem teraz skad czerpalaś "wiedzę". Dla przykładu wziąłem na muszkę pierwszego naukowca podanego w "mitach"
Oreskes. Jeśli dobrze zrozumiałem jest zwolennikiem( jak i pozostali) IPCC.
Nie będę się rozwodził, ale zarówno zwolennicy IPCC, jak i ich adwersarze wzajemnie zarzucają sobie branie wziątek np. z "przemysłu paliw kopalnianych". Alarmiści nie wspominają o wielkich kwotach, które zgarniają z środków podatników.
Tyle o przyzwoitości-many, many, many...
Drugi aspekt, to wspomniany w wiki(o mitach) konsensus.
Jestem przeciwny jakimkolwiek konsensusom w nauce. Nauka nie powinna być determinowana przez konsensusy, "to jest błędne podejście", jak czytam w moim źródle.
Cytata:
" Popularne twierdzenie, że 97% naukowców wierzy w globalne ocieplenie spowodowane przez człowieka, jest mitem. Mimo to prawie wszyscy naukowcy oczekują niewielkiego wkładu człowieka w ocieplenie, (2015 a)".
Krótko-debatę naukową zastąpiono stosując metody przejęte wprost z polityki...
mały dygression-metoda zastosowana przy głosowaniu o dewiacjach seks.?
Po kiego tracić czas na badania, konfy naukowe i dyskusje?
Trzeba stworzyć problem, rzucić kasę zwolennikom IPCC i oponentom, przegłosować-i z główki, taaak
pani AnonimowaK, z predyspozycjami donosicielki na właścicieli szklarni, a być może i sadowników-którzy przed przymrozkami bronią drzewka paląc gałęzie i wytwarzają zasłonę dymną? Im więcej dymu tym lepiej...
Zaproponuję w zamian wiki-sriki, odwiedzenie blogu Amy Ridenour(ze słownikiem w łapie) droga Anonimko.K. i powiększenie w swoim repertuarze nieuctwa zasobów źródlanych, są wakacje, grożą upały, pożary, burze...
można przysiąść fałdy na doopie i sobie poszukać, a nie zaczepiać przygłupimi wtrętami spokojnych i przyzwoitych ludzi...
Boję i jego Gostków serdecznie przepraszam- ale sami wicie rozumicie jak się baba uprze na kogoś, to nie ma zmiłuj.Trzeba ostro i z góry-bo se wakacje wymyśli, a do roboty!
SORKI.
Widzimy, rozumimy. Dlatego siem nie odzywamy, bo sie babsko uparlo.
Usuńheheh - "jak się baba uprze na kogoś," to czasami trafi na chłopa równie, a może nawet jeszcze bardziej upartego od siebie ....
UsuńNa dodatek spokojnego i przyzwoitego (sic!). Co wyżej widać, słychać i czuć! W nadmiarze!
I pomyśleć, że wszystko zaczęło się od niewinnego, może nawet mało smrodliwego bąka ....
Bob, a już mi się wydawało, że nikt poza Jasiem i mną tych pełnych konfabulacji (Jasiowych oczywiście) eleboratów nie czyta....
UsuńCo prawda nie bardzo wierzę, że Bob jest w stanie wszystko o czym TU pisano zrozumieć, ale zawsze i w każdym temacie można przecież sprytnie i bez zbytniej odpowiedzialności zadeklarować, że "widzimy, rozumimy" .... heheh
A tak z ciekawości - Bob wierzy w ocieplenie klimatu spowodowane działalnością człowieka czy wprost przeciwnie?
AnonimK
No i sie przyczepila. Dziolcha, nie jestes w moim typie.
UsuńBob, głodnemu chleb na myśli? Ależ ja też nie jestem L...
UsuńTaż pytanie było nie o "typy" , tylko o stosunek do zmian klimatycznych! Ale cóż, potwierdza się, że to pewnie za trudne dla Boba....
AnonimK
Taak...
Usuńgdzie te czasy ...
Maria była też czepialska, ale miała przynajmniej jakąś klasę( i to pewnie nie jedną zaliczoną z czerwonym paskiem). Te dzisiejsze alarmistki przestrzegające jakiś "ciągów logicznych", ale nie kumające metafor i kontekstów potrafią nie tylko się czepiać bagatelek, ale "na chama" przyklejają się, jak przysłowiowa biomasa do gumofilca.
Taak, ciepło ją pozdrawiam, tym bardziej cieplej im bardziej ociepla się klimat spowodowany gorączką u niektóre aktywiszcza ...
Miało się troszku czasu przed meczami, to chciałem się rozerwać na blogu, ale nie przewidziałem, że puszczenie medialnego bąka wywoła takie emocje. Przykleić się do bąka...i polować na kolejną "ofiarę". A mogłem wziąć gaśnicę....tak dla usprawiedliwienia się, jak nakazuje kindersztuba i zwykła przyzwoitość.
Precz z dyktaturą kobiet!
Jasiu
p.s. hybrydowy "hit' nowalijkowy z Hiszpanii - zucchiolo, ponoć zdrowe, ale ile chemii w nim siedzi. Zjadłem kawałek...
Też Cię Jasiu pozdrawiam, tak zwyczajnie przyjaźnie (choć z pewną nostalgią), wakacyjnie...
UsuńI z dedykacją (za klasykiem):
"Precz z moich oczu! Posłucham od razu!
Precz z mego serca! I serce posłucha.
Precz z mej pamięci! Nie! Tego rozkazu
Moja i twoja pamięć nie posłucha....."
Nie posłucha?
A dzisiaj mamy najdłuższy dzień roku! Od jutra czas dzienny będzie coraz krótszy. Nadal goni czy już raczej ucieka??? ;-)
OdpowiedzUsuńAnonimK
ale noc będzie dłuższa? W sumie doba będzie miała nadal 24 godziny! Ale ulga!
UsuńTo dzisiaj będziemy mieli najkrótszą noc w roku! Od jutra....
Piejo kury, piejo...
Jasiu
No nie wiadomo jak długo doba będzie jeszcze miała 24 godziny, bo naukowcy zauważyli, że nie wiadomo dlaczego jądro Ziemi spowalnia ...
UsuńZaś spowolnienie obrotów jądra planety spowodować może zmianę długości trwania doby. Oczywiście jak na razie będą to różnice niezauważalne dla nas, ale kto wie jak będzie sytuacja wyglądała za wiele lat, albo gdy jądro zacznie "wariować" jeszcze bardziej ....
Anonimka
Jądro się starzeje, to i pewnie spowalnia. Może stygnie?
OdpowiedzUsuńTo dobra wiadomość. Ziemia zacznie stygnąć, a tym samym może zacząć się ochłodzenie klimatu! Koniec z niespodziewanymi wytryskami wulkanicznymi! Europa zamieni się w lodowiec, a strefa umiarkowana nastanie w Afryce! Na Saharze uprawa ogórków, albo kartofli. Jak nic, czeka nas kolejna wielka wędrówka ludów. Może w Gambii są jeszcze wolne działki do sprzedaży? Tylko, żeby naukowcy nie zaczęli "wariować" z tym jądrem-to b. poważna sprawa..., poważniejsza niż Zielony Ład!
długość trwania doby nie ma dla mnie znaczenia, najwyżej zegarki się trochę "przyśpieszy", albo zrobi krótszy dzień pracy-jest wiele możliwości...
ale info rewelacyjne jest
Jasiu
No, info w sam raz na letni wakacyjny luz gdzieś w hamaku pod gruszą, kiedy można pozwolić myślom bezpiecznie frunąć ku różnym nieskończonościom .... ;-)
UsuńAnonimK